Choroby i szkodniki rosiczek

Nawożenie i dokarmianie rosiczek w hodowli domowej. Bardzo ważna zasadą w uprawie domowej jest fakt, że rosiczek nigdy nie wolno nawozić! Azot niezbędny do wzrostu, rośliny te czerpią z upolowanych owadów, natomiast wszystkie pozostałe niezbędne im minerały, pobierają korzeniami z kwaśnego podłoża i z fotosyntezy (ich liście zawierają bowiem zielony barwnik chlorofil). Ewentualne nawożenie rosiczki, spowoduje spalenie delikatnego systemu korzeniowego tej rośliny. Uparte nawożenie w większości przypadków kończy się więc stopniowym uschnięciem tych delikatnych roślinek.

Rosiczka roślina mięsożerna może, aczkolwiek wcale nie musi być dokarmiana owadami! Roślina ta jest bez problemu w stanie przeżyć bez owadów, korzystając tylko i wyłącznie z produktów normalnej fotosyntezy i czerpanych z gleby i to nawet w okresie zimowym. Warto jednak wiedzieć, że owady są dla tych drapieżnych roślin bardzo bogatym źródłem białka i innych składników, które na pewno są w niedoborze w glebach bagiennych i piaszczystych, na których żyją rosiczki (głównie chodzi o brak azotu). Bez ich konsumpcji roślinka będzie co najwyżej trochę wolniej rosła, ale da sobie świetnie radę.

Jeśli zdecydujemy się na dokarmianie rosiczki owadami, to wiedzmy, że zdecydowanie przyśpieszy to jej wzrost, szczególnie w przypadku młodych i bardzo małych osobników. Rosiczek nie należy jednak dokarmiać zbyt wielkimi owadami. Młode i małe rosiczki można karmić małymi muszkami owocowymi, których latem lata wiele w każdym domu. W celu ich złapania, wystarczy wrzucić do butelki kilka owoców, które te muszki uwielbiają jeść i się w nich rozmnażać, a kiedy już muszki zgromadzą się w takiej pułapce, wystarczy zakryć jej otwór i wsadzić butelkę do zamrażalnika na kilkadziesiąt minut, Takie rozwiązanie spowoduje uśpienie owadów, które nadal pozostaną żywe i nawet będą się ruszać. Wtedy łatwo nimi karmić szczególnie młode rosiczki.

Kiedy jednak rośliny te są już duże, powinny bez trudu samodzielnie zdobywać sobie pożywienie i dalsze ich dokarmianie nie jest już raczej potrzebne, chyba, że uwielbiamy patrzeć, jak rosiczka chwyta owady. Nie wolno przy tym nigdy dokarmiać tych roślin tym, co sami jemy, czyli np. mięsem, kotletami i wędlinami. To poważny błąd, bowiem od takiego pokarmu obumrą! W naturze niczym takim się nie odżywiają! Czym więc dokarmiać rosiczki? Mogą to być rózne odpowiednio miękkie owady, dostosowane też wielkością do wielkości liści rosiczki. Dlatego małe, np. dwumiesięczne jeszcze okazy omawianych roślin, można karmić równie małymi muszkami owocowymi i mrówkami. Rosiczka musi bowiem bez problemu móc owinąć swój liść wokół całej ofiary tak, by ta nie zdołała się uwolnić. Większe okazy tych roślin, można karmić większymi owadami.

Nie należy karmić rosiczki owadami pożytecznymi, jak np. biedronki (chronią nas przed mszycami, którymi się żywią), a także pająkami. Biedronki mają ponadto zbyt twardy pancerzyk, z którym rosiczki ciężko sobie radzą. Inne zbyt twardo pancerzowe, a przez to niewskazane do karmienia rosiczki owady, to przede wszystkim skorki (szczypawki) i małe żuki, w tym np. stonki. Można natomiast bez problemu karmić rosiczki: wspomnianymi muszkami owocowymi, ziemiórkami, mrówkami, muchami domowymi. Nie warto natomiast karmić rosiczek białymi robakowatymi larwami much, bowiem te potrafią spełznąć z lepkiej wydzieliny liści rosiczkowych, zanim te zdołają w ogóle się nad tymi larwami zawinąć. Trzeba też pamiętać, by hodowane okazy karmić tylko żywymi owadami, bowiem rosiczki łapią tylko ruszające się żyjątka, nieruchome, czyli potencjalnie martwe ignorując całkowicie.

Rozmnażanie rosiczek w hodowli domowej

Rozmnażanie rosiczek w hodowli domowej prowadzi się podobnie, jak w stanie dzikim (naturalnie), a więc poprzez wysiew nasion i poprzez rozdzielanie rozrastających się starszych roślin. Do tego celu należy zaopatrzyć się w kwaśną ziemię torfową (pH 3-5), doniczkę i podstawkę, karnister wody destylowanej i garść drobnych kamyków na spód podstawki. Ziemię a nawet inne akcesoria najprościej jest kupić w sklepie ogrodniczym, wystarczy poprosić o kwaśny torf i inne gadżety do hodowli rosiczek lub drosera (łac. nazwa rosiczek). Wodę destylowaną można z kolei kupić na każdej stacji benzynowej, lub też w sklepie z częściami motoryzacyjnymi.

Spód doniczki (może być plastikowa) dla rosiczki musi mieć otwory. Jeśli ich nie ma, to trzeba je nawiercić. Zapewni to swobodny przepływ wody pomiędzy doniczką, a podstawką. Na spód doniczki wysypuje się cienką warstwę keramzytu, który jako drenaż będzie odprowadzał nadmiar wody z ziemi. Dopiero na kamyki wsypuje się właściwą ziemię torfową, nie ubijając jej. Następnie należy nawodnić glebę, wlewając miękką wodę na podstawkę (nie wolno lać wody bezpośrednio do ziemi!). Dopiero po kilku godzinach, gdy ziemia już dobrze nasiąknie, można wysiać nasiona. Należy to robić, sadząc nasiona w odległościach ok. 1 cm każde od siebie, używając do tego celu wilgotnej i długiej igły lub cienkiego patyczka (nasiona łatwo się do długiego narzędzia przykleją i dadzą przenieść do gleby).

choroby i szkodniki rosiczek
młode sadzonki rosiczki

Pierwsze maleńkie, wykiełkowane rosiczki powinny być widoczne po ok. 2-3 tygodniach, będą one miały na początku wielkość ok. 1 mm. Natomiast po około roku od wysiania, mała na początku drosera będzie już sporą i w pełni dojrzałą rośliną, gotową również do zakwitnięcia i rozmnażania. By samodzielnie zebrać nasiona do ponownego wysiewu, należy poczekać, aż roślinka przekwitnie, a jej kwiaty delikatnie podeschną i opadną – dopiero wtedy można przystąpić do zbioru nasion.

Zebrane zbyt wcześnie będą niedojrzałe i nic z nich nie wykiełkuje. Należy je wysypywać z obeschłych kwiatów na białą kartkę papieru, uważając, by ich nie pogubić, są bowiem bardzo malutkie (mają wielkość ok. 1 mm, a u niektórych gatunków rosiczek przypominają nawet pył). Tak zebrane nasiona można od razu wysiać, lub zapakować w foliowe zapinane wciskanym paskiem torebeczki, w których mogą być przechowywane nawet rok, a po wysianiu bez problemu wykiełkują. Można też nie zbierać opadłych kwiatów i nie wydobywać z nich nasion. Wtedy nasiona wysypią się z opadłych kwiatów do doniczki samodzielnie i wkoło będą wyrastały coraz to nowe rosiczki.

Choroby i szkodniki rosiczek

Częstym szkodnikiem rosiczek są ziemiórki. Są to owady podobne do znanych wszystkim muszek owocowych. Mają podobną wielkość i czarny kolor, a swoje jaja najchętniej składają w wilgotnej glebie torfowej, a więc takiej, w jakiej rosną rosiczki. Z tych jaj lęgną się larwy, które są nawet pożyteczne dla rosiczek, ponieważ odżywiają się martwą materią organiczną, grzybami i glonami. To z kolei pomaga rosiczkom, gdyż udostępnia im więcej składników odżywczych. Jednak gdy ziemia zostanie trochę zbyt przesuszona, larw tych zaczyna być coraz więcej, a w nadmiernej ilości mogą zacząć także podgryzać system korzeniowy rosiczki, a nawet wgryzać się do wnętrza jej łodyg i liści i drążyć w nich tunele.

Larwy ziemiórek nie będą jednak robić większych szkód, dopóki ziemia będzie wilgotna. Jeśli zostanie przesuszona, wtedy rosiczki obumrą z powodu inwazji ziemiórek. Larwy ziemiórek są trudno dostrzegalne z powodu bardzo małej wielkości. Ich cechy charakterystyczne, to: przezroczysto-białawe ciało o długości ok. 5-7 mm, wzdłuż ciała widoczna jest biegnąca wewnątrz czarna kreska (jest to przewód pokarmowy), mają też czarną główkę. Gdy mamy w domu inwazję ziemiórek, dodatkowym tego potwierdzeniem będą też latające wszędzie wokół owady dorosłe.

ziemiórka
ziemiórka

Ziemiórki można zwalczać na kilka sposobów: ręcznie wyrzucając je z ziemi, co jest jednak bardzo uciążliwe, można też umieścić w ziemi żółte pojemniczki z wodą, albo żółte kartoniki pokryte wolnoschnącym klejem spożywczym. Można też zastosować odpowiedni preparat chemiczny owadobójczy. Jednak wielu specjalistów tego nie poleca, głównie ze względu na delikatność wszystkich gatunków rosiczek. Jeśli zaatakowane rośliny są już w pełni dorosłe, można jednak wtedy nie robić dosłownie nic. Dlaczego? Ponieważ gdy larwy dorosną i przekształcą się w latające owady dorosłe, to i tak większość z nich zostanie wyłapana i zjedzona przez rosiczki, a to w naturalny sposób dopuści to do nadmiernego rozmnożenia się larw tego owada. Naturalne rozwiązania zawsze są najzdrowsze i najlepsze.

Inne standardowe problemy z rosiczkami, to ich obsychanie, zmiana koloru i wymieranie. Jest to zwykle powodowane złymi warunkami uprawy, a przede wszystkim: złym podlewaniem (przesuszaniem, rzadziej przelewaniem), nawożeniem, niewłaściwą temperaturą otoczenia i zbyt małą ilością światła w miejscu uprawy.