Trzej ogrodnicy

Chyba każdy, kto choć w niewielkim stopniu miał do czynienia z pracą w ogrodzie, zdaje sobie sprawę, że początek maja przynosi nagłe ochłodzenie, które może spowodować spore straty w uprawach. O ile marzec i kwiecień są miesiącami pełnymi nieregularnej i trudnej do przewidzenia pogody, o tyle w maju w ciemno można obstawiać nagłe ochłodzenie. Majowe przymrozki może nie są tak pewne jak śmierć i podatki, jednak badania pokazują, że nagłe ochłodzenie w pierwszej dekadzie maja jest niemal stuprocentowe. Wszystkiemu winni są oczywiście Pankracy, Serwacy i Bonifacy – trzej ogrodnicy, którzy od wieków “znaczą”, czyli traktują mrozem nasze ogrody i sady. Na szczęście, po trzech ogrodnikach przychodzi zimna Zośka, która przegania zimno i definitywnie kończy etap wiosennych przymrozków.

Kiedy są trzej ogrodnicy?

Tradycja trzech zimnych, lub jak mówi się w niektórych rejonach Polski – trzech zmarzłych ogrodników, jest niemal tak stara, jak żywoty świętych, którzy stali się patronami tych trzech dni. Kiedy są trzej ogrodnicy? Umownie, w ten sposób nazywa się okres między 12, a 15 maja, kiedy w naszej strefie klimatycznej dochodzi do gwałtownego ochłodzenia, spowodowanego nagłym niżem i napływami mas zimnego powietrza znad chłodnego o tej porze roku morza. Należy jednak mieć świadomość, że trzej ogrodnicy to nie tylko polska tradycja. Zwyczaj ten znany jest w całej Europie, a jeśli dodamy do tego fakt, że zjawisko, które co roku powoduje milionowe straty w sadach i ogrodach, potwierdzają meteorolodzy, mamy wystarczająco wiele powodów, by bliżej się mu przyjrzeć.

Chroń rośliny przed zimnem

O trzech zimnych ogrodnikach i następującej po nich zimnej Zośce, powiedziano, napisano a nawet zaśpiewano już wiele. Okres ten ma bardzo silne zakorzenienie w kulturze polskiej wsi, choć dzisiaj na ogrodników rzadko mamy przymrozek. Znacznie częściej temperatura spada w okolice zera stopni. Warto jednak przyjrzeć się temu zjawisku, z uwagi na fakt, że jak wyliczają naukowcy, na ostatnie 100 lat, aż 95 lat charakteryzowało się nagłym obniżeniem temperatury w maju. Można więc mówić o stałym trendzie.

trzej ogrodnicy

I można, a nawet trzeba się na niego przygotować. Podpowiadamy jak:

• jeśli mamy w ogrodzie byliny, które osłaniamy na zimę warto zaczekać ze zdjęciem osłon aż do 15 maja. Zbyt szybkie odsłonięcie roślin wieloletnich, na skutek pierwszych promieni słońca, może być bardzo szkodliwe,

• wiele roślin, zarówno jeśli chodzi o warzywa, jak i kwiaty ogrodowe, sadzi się do gruntu dopiero po zimnej Zośce. Zwyczaj ten praktykowany jest od lat, gdyż słabo ukorzenione sadzonki, potraktowane przymrozkiem lub niską temperaturą, mogą po prostu ich nie przetrwać. Szczególnie narażone na przymrozki są ziemniaki pomidory i wiele naszych ulubionych warzyw, na które tak czekamy całą zimę. Warto zadbać, by oczekiwanie nie okazało się daremne. Trzej ogrodnicy sieją też spustoszenie w sadach, często mając negatywny wpływ na wiązanie się pąków kwiatowych i owocowanie poszczególnych gatunków drzew. Konsekwencje ponosimy wszyscy – często świeże warzywa i owoce pojawiają się w sklepach z opóźnieniem, a ich cena jest wyższa,
• po ustąpieniu przymrozków lub ociepleniu w drugiej połowie maja, należy przyciąć rośliny, które ucierpiały na skutek zimna. Oczywiście usuwamy jedynie najsłabsze lub przemarznięte pędy i liście, ponieważ mogą one w negatywny sposób wpływać na zdrowe części roślin ogrodowych. Bardzo istotne jest wykonywanie tego zabiegu w ciągu dnia. Temperatura powinna być wówczas dodatnia,
• w trakcie trwania trzech ogrodników, nie ma przeciwwskazań do zasilania roślin nawozami mineralnymi. Należy jednak pamiętać, by ich stężenie nie było zbyt wysokie.

Kim są trzej ogrodnicy i zimna Zośka?

Wiemy już jakie skutki mogą wywołać trzej ogrodnicy, czas teraz poznać ich nieco bliżej. Skąd wzięła się tradycja obchodzenia tych szczególnych dni? Otóż, jest ona związana ze wspominanie poszczególnych świętych Kościoła Katolickiego.

Jak nazywają się trzej ogrodnicy?

Począwszy od 12 maja, wspomina się postacie, które patronują poszczególnym rzemiosłom i uprawom:

• św. Pankracy – wspomnienie obchodzimy 12 maja. Św. Pankracy uznawany jest za patrona dzieci, ogrodników, rycerstwa, a także roślin ogrodowych,
• św. Serwacy – Kościół wspomina tego świętego 13 maja. Serwacy to opiekun stolarzy, ale także winorośli i urodzaju. Jednocześnie, uznawany jest za tego, który chroni przed mrozem,
• św. Bonifacy – niezwykle „zapracowany” święty, patronujący m.in. księgarzom, kasjerom, piwowarom. Kościół wspomina go 14 maja,
• św. Zofia – jest jedną z najbardziej popularnych świętych Kościoła Katolickiego. Słynna zimna Zośka to dzień, w którym symbolicznie kończą się wiosenne przymrozki, ponieważ św. Zofia według tradycji, ma chronić świat i przyrodę przed mrozami. Dlatego uważana jest za tą, która przegania trzech zmarzłych ogrodników, zapewniając powrót ciepłej, wiosennej pogody. Święta Zofia jest patronką ludzi mądrych (od łacińskiego słowa „sophia”, oznaczającego „mądrość”).

A jak jest w innych krajach?

Ogrodnicy wspominani są nie tylko w naszej polskiej tradycji. Swoje odpowiedniki mają oni m.in. w: Niemczech Holandii i Francji, ale także w wielu innych krajach, również na południu Europy. W większości kultur, zwyczaj ten znany jest od stuleci. Niemal wszędzie, trzej ogrodnicy doczekali się licznych przysłów i mądrości ludowych, które powtarzamy sobie z pokolenia na pokolenie zawsze wtedy, gdy w okolicach połowy maja temperatury nagle spadają. Siła i skuteczność ludowego przesądu są tak wielkie, że nawet doświadczeni ogrodnicy i sadownicy, którzy często bazują na szczegółowych prognozach pogody, nie lekceważą Pankracego Serwacego i Bonifacego. Trzej ogrodnicy z pewnością jeszcze nie jeden raz dadzą się nam we znaki, dlatego warto pamiętać ich upodobaniach znaczenia mrozem ogrodów i odpowiednio się na nie przygotować.